Nele Neuhaus, mistrzyni kryminałów o świetnym, kulminacyjnym zakończeniu, prezentuje kolejną odsłonę pracy Pii i Oliviera, ciężką i mroczną, której szczegóły, mimo iż wymagane do rozwiązania zagadki, przyjmowane są z odrazą i niechęcią

O trudnych tematach w kryminalnej formie

Nele Neuhaus, mistrzyni kryminałów o świetnym, kulminacyjnym zakończeniu, prezentuje kolejną odsłonę pracy Pii i Oliviera, ciężką i mroczną, której szczegóły, mimo iż wymagane do rozwiązania zagadki, przyjmowane są z odrazą i niechęcią. Zły wilk ustawia punkt ciężkości na temacie, który na wskroś przeniknie, odrazi i zszokuje czytelnika. Mowa tu o pedofilii, jej odrażających mackach, a przede wszystkim skali zjawiska, która cały czas się rozwija. I choć zakończenie przyniesie czytelnikowi satysfakcjonujące rozwiązanie, to nie można się otrząsnąć z wrażenia, że jest to tylko kropla w morzu spraw, które czekają na rozwiązanie.

Klasycznie, jak u Neuhaus, zaczynamy akcję w gorący poranek (tym razem jest to czerwiec). Jedno z funkcjonariuszy chce się wybrać na długo oczekiwany urlop. Nie uda się, są potrzebni na miejscu, niezbędni w zbadaniu miejsca zbrodni. Pia i Olivier są obecni podczas wyławiania ciała nastoletniej dziewczynki z rzeki Men. Ślicznie ubranej, w bogato zdobioną sukienkę i dodatki, ale dotkliwie pobitą i wykorzystaną. Mimo podania informacji o jej znalezieniu wszystkimi możliwymi kanałami, nie udaje się ustalić jej tożsamości. Nikt jej nie zna, nikt nie szuka, nikt nie rozpoznaje. Tropy prowadzą do sierocińca usytuowanego, jak większość mrocznych miejsc w powieściach Neuhaus, u zbocza gór Taunus. Placówka, która bardzo szybko okazuje się być tylko przykrywką dla mrocznych, odrażających interesów stanie się punktem wyjściowym do poszukiwań zarówno sprawcy, jak i szerokiego grona osób, które w tym procederze go wspomagali.

Bez lęku o sytuacji, ku pamięci ofiar

Zgonów w powieści nie będzie tyle, ile we wcześniejszych odsłonach sagi, tu jednak nie wydaje się konieczna ilość, a precyzyjny opis miejsc znalezienia ciał. Mimo iż zasadniczo delikatny, subtelny w słowach, stanie się okrutny i wręcz bolesny w wydźwięku. Praca nad każdym etapem badań oraz śledztwa zostanie przeprowadzona inaczej, z ogromną refleksją, pietyzmem w zabezpieczeniu poszlak i szacunkiem do zmarłych. Nie bez uwagi przejdzie również moment diagnozowania dzieci w sierocińcu, opisy ich blokad psychicznych i wyparć.

Zniknięcie dziennikarki telewizyjnej, która prowadziła reportaż o podobnej tematyce, nagła śmierć pani psycholog i dzieci są ze sobą na pewno powiązane. To kolejne odstępstwo od normy. Autorka nie pozwala sobie na tak szybkie analogie w innych częściach, bawi się czytelnikiem, zwodzi go, mąci. Tu stara się możliwie jak najszybciej postawić go po swojej stronie, by wyruszył z detektywami na poszukiwanie oprawcy, zaznaczając jak cenny jest czas, który cały czas umyka. W ferworze poszukiwań czytelnik może nieopatrznie zrobić to, co Pia i Olivier – pominąć istotny ślad, który jest przedstawiony prawie na samym początku akcji.

Book obraz autorstwa freepik - www.freepik.com